|
numer 2/96: 2*Multi
|
Atakowanie wielu zmysłów równocześnie to cecha twórczości multimedialnej. Dźwięk i obraz (najlepiej gdy ruchomy) są atrybutami współczesnego muzyka, który włącza do swojego instrumentarium najnowsze osiągnięcia techniki. Jednym z bliskich spotkań technologii i sztuki był niewątpliwie koncert Marka Bilińskiego dla wystawców i gości warszawskich targów i konferencji ComNet. Koncert ten zapowiedziany był jako multimedialny i multiinstrumentalny. Podczas gdy multiinstrumentalność zapewnił sam artysta, to połączenie muzyki z obrazem wymagało współpracy z dwoma ekipami technicznymi. Z jednej strony światła sceny i oprawa laserowa, z drugiej - ściana telewizyjna i miksowanie obrazu rejestrowanego na żywo. Nowatorskim elementem przeszło godzinnego koncertu był siedemnastominutowy utwór "Twarze pustyni" zsynchronizowany z wyświetlanym na ścianie telewizyjnej montażem zdjęć Jacka Woźniaka. Nowatorstwo polegało tu na fakcie wykorzystania komputera jako źródła sygnału wizyjnego zamiast tradycyjnego magnetowidu, a także na w pełni elektronicznym montażu filmu. O ile zdążyliśmy się już przyzwyczaić do komputerów w pracowniach muzyków, to indywidualne zastosowanie maszyn cyfrowych do obróbki wideo napotyka na spore trudności. Oczywiście, na nowe, wspaniałe i... drogie systemy czekają wciąż studia telewizyjne, ale ekonomicznym rozwiązaniem dla nieseryjnej produkcji filmów to one nie są! Taki oto Avid, wyposażony w macierz dyskową 36 GB i specjalne oprzyrządowanie ceniony jest obecnie na 40 tysięcy dolarów. Literatura zagraniczna udowadnia natomiast, że nawet przy pomocy zwyczajnego, domowego komputera stworzyć się daje pełnometrażowy film. Zatem można stwierdzić, że warto spróbować. Uprzedzając dalsze rozważania ocena efektu końcowego była bardziej niż zadowalająca, a czas realizacji bardziej niż krótki. Zeskanowanie i obrobienie 128 fotografii, montaż szczegółowy do dźwięku i przygotowanie filmu standardu PAL (w rozdzielczości 768x576 pikseli) zajęły niewiele ponad tydzień. Do tej pracy musiał wystarczyć poczciwy pecet (Pentium 75 MHz, 16 MB RAM, dwa dyski o całkowitej pojemności 2,3 GB) wyposażony w kartę SCSI (do skanera) i specjalną kartę video. Szczególnie bez tego ostatniego urządzenia nie można by było nawet pomyśleć o odtworzeniu sekwencji ruchomego obrazu z szybkością 25 klatek na sekundę. Zasadniczym narzędziem software'owym, oprócz aplikacji skanera i nieśmiertelnego Photoshopa, był mało znany w świecie komputerów PC Adobe Premiere. W wersji Limited Edition (LE) program ten jest dołączany do karty video, dzięki czemu komputer staje się półprofesjonalnym studiem montażowym. Dwie ścieżki wideo, dwie audio, ścieżka synchronizacji - niby niewiele, ale wystarcza. Dość poważnym kłopotem jest tylko długi czas uzyskiwania efektów specjalnych, na przykład płynnych przejść pomiędzy obrazami. Ostateczna "kompilacja" 17 minut filmu zajęła ponad 4 godziny. Wystarczy już o technologii. Muzyczne wideoklipy są znane i popularne nie od dziś. Natomiast muzyczne wideoklipy w formacie elektronicznym dopiero raczkują i to nie tylko na naszym rynku wydawniczym. Elektroniczne połączenie obrazu wideo z dźwiękiem pozwala nie tylko na odtwarzanie telewizyjne, lecz przede wszystkim na publikację tego typu utworów na dyskach optycznych CD-ROM. Dyski zawierające dane tego typu mogą być odtwarzane w komputerach posiadających czytniki CD - na ekranie monitora wyświetlany jest ruchomy obraz, a z głośników płynie muzyka. Co prawda, technologia cyfrowego video nie jest jeszcze idealna - konieczna jest kompresja danych (na której traci się jakość obrazu), rzadko można osiągnąć szybkość większą niż 15 klatek na sekundę przy mało imponującym obrazie o wymiarach 320x200 pikseli. Jednak rozpowszechnienie szybkich procesorów w komputerach domowych stwarza perspektywy oglądania wideoklipów na pełnym ekranie. W jak niedalekiej przyszłości - nie wiadomo?
Tomasz Grochowski
Z ostatniej chwili: Marek Biliński wystąpił z dwoma nowymi wideoklipami "Oaza" i "E=mc2", przygotowanymi również w ten sam sposób. Na dysku CYBER CD-ROM prezentujemy próbkę twórczości.
|
CYBER 2/96 |
|
|