Na pierwszy rzut oka Afterlife coś przypomina - hmm SimCity? SimEarth? SimCośtam? Lecz po zagraniu podobieństwa mijają. To przepełniona doskonałym poczuciem humoru symulacja nieba i piekła. Jesteś Demiurgiem, który steruje populacją dusz śmiertelników, nieco heretyckie, lecz bardzo budujące. Grafika przypomina SimCity, lecz gra jest bardziej dynamiczna. Mamy do dyspozycji kilka efektów specjalnych - kataklizmów, które możemy nasłać na opozycję, Jeżeli sterujesz piekłem, to polecam kataklizm Disco Inferno - wysłanie demona ubranego jak John Travolta w "Gorączce sobotniej nocy" - prawdziwe piekło. Gra wciąga, więc jeżeli przyłapiecie się na planowaniu jakiejś mszy, to odstawcie grę na jakiś czas. Producent: LucasArts http://www.lucasarts.com
|