Trudno uwierzyć, ale pies został oswojony przed niemalże 10 tysiącami lat. Odkrycie domostwa megalitycznych łowców ze Star Carr jest poniekąd świadectwem tego, że mieliśmy dość czasu na przeniknięcie psich tajemnic i wykształcenie zażyłych, przyjacielskich kontaktów. Mimo to wzajemny kontakt w zasadzie nie wykracza poza granicę przewidywalnych gestów i zachowań. Wynika to prawdopodobnie z faktu, że używamy dwóch różnych języków czy też - posługując się terminologią biofizyczną - nasze mózgi pracują na innych częstotliwościach.
| "Nie umiemy zdefiniować smoka, tak jak nie umiemy zdefiniować wszechświata, ale jest coś w wizerunku smoka, co odpowiada ludzkiej wyobraźni i tłumaczy pojawienie się smoka pod różnymi szerokościami geograficznymi i w rozmaitych epokach".Jorge Luis Borges "Zoologia fantastyczna" |
Starożytność i średniowiecze stworzyły wizerunek zwierzęcia demonicznego i fantastycznego. Dawne bestiariusze są po brzegi wypełnione przedstawieniami nieznanych, groźnych istot - hybryd ludzko-zwierzęcych, harpii, gryfów, kolosalnych ośmiornic, żywych wysp, bazyliszków, gnomów i jednorożców. Jorge Luis Borges we wstępie do niezbędnej w świecie współczesnym "Zoologii fantastycznej" stwierdza z typowym dla siebie, aforystycznym dystansem: - "Nie umiemy zdefiniować smoka, tak jak nie umiemy zdefiniować wszechświata, ale jest coś w wizerunku smoka, co odpowiada ludzkiej wyobraźni i tłumaczy pojawienie się smoka pod różnymi szerokościami geograficznymi i w rozmaitych epokach".
Myślę, że stosunek ludzi do zwierząt wciąż jest podszyty atawistycznym lękiem, jakim otacza się wysłańców bogów, przybyszy z innego świata. Przypadki znęcania się nad zwierzętami dowodzą, że człowiek bywa bezmyślnym, brutalnym tworem przejściowym - bryłką białka zagubioną w neurologicznym labiryncie. Wypada tylko mieć nadzieję, że w końcu zostaniemy oswojeni. Może futurystyczna wizja karpi, kupujących ludzi na święta, wcale nie jest tak idiotyczna?
Jacek Staniszewski library@csw.pol.pl
|